weszłam do łazienki i zdjęłam mokre ubrania. Wrzuciłam je do kosza. Nałożyłam na siebie to. Usłyszałam dźwięk mojego telefonu. Emily napisała mi sms'a. Szybko jej odpisałam. Mam nadzieję, że się nie obraziła. Weszłam do swojego pokoju i wyjęłam książki z plecaka. Nie miałam nic zadane, jedyne co musiałam zrobić to dać do podpisu dla rodziców informacje. Spakowałam zeszyt i długopis do plecaka i zeszłam na dół. Usiadłam w salonie i włączyłam telewizor. Przełączałam z kanału na kanał. Wreszcie znalazłam coś ciekawego. Była już 19:15. Zadzwoniłam do mamy.Po 3 sygnałach mama odebrała.
- Halo- usłyszałam.
- Mamo kiedy będziecie?- zapytałam.
- Już wracamy ale zajedziemy na zakupy.
- Mamo, ale ja dzisiaj zrobiłam małe zakupy.
- A no dobrze. Ale tata chce zajechać po coś.
- No ok. - powiedziałam.
- Zajedziemy jeszcze do sklepu i po Oliv i wrócimy. Pa.-mama się rozłączyła.
Oglądałam TV po czym oczy mi się zamknęły.
* godzine później*
Obudziłam się na sofie w salonie przykryta kocem.
- Dobry wieczór śpiąca królewno- powiedział tato.
- O hej..- odpowiedziałam
-Komuś tu się przysnęło- zaśmiał się tata.
- No trochę powiedziałam i wstałam.
- Gdzie mama?- zapytałam.
- Usypia Oliv- powiedział tata.
- A ok. Idę na górę myć się.
- Dobra to zaraz zejdź na dół bo idę robić kolacje- powiedział.
Przytaknęłam głową i poszłam do pokoju.
Weszłam do garderoby i wzięłam piżamę. Wyszłam z niej i otworzyłam drzwi od łazienki. Zobaczyłam, że okno jest otwarte.
- Brr... powiedziałam pod nosem i się zatrzęsłam.
Odkręciłam kurek z ciepłą wodą. Woda zaczęła parować i robiło się cieplej. Rozebrałam się i brudną bieliznę wrzuciłam do kosza. Weszłam do wanny. Wzięłam do ręki gąbkę i żel. Nalałam odrobinę żelu na gąbkę i zaczęłam się szorować. Nalałam szamponu na głowę i zaczęłam szorować. Później spłukałam wodę i wyszłam z wanny. Owinęłam się ręcznikiem i stanęłam przed lustrem. Zaczęłam wycierać włosy ręcznikiem. Podłączyłam suszarkę do prądu i zaczęłam suszyć. Gdy wysuszyłam włosy ubrałam się w piżamę. Wyszłam z pokoju a na moim łóżku siedziała mama.
- Chodź na kolacje- powiedziała.
- Ok idę.
Poszłam za mamą na dół. Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść. Gdy się już najadłam pomogłam mamie posprzątać. Była już 22:15.
- Już idę spać- powiedziałam.
- Dobranoc- powiedziała mama i pocałowała mnie w czoło.
- Hihiih- zaśmiałam się cicho a mama tylko się uśmiechnęła.
Weszłam po schodach i otworzyłam drzwi od pokoju. Odchyliłam kołdrę i weszłam pod nią. 5 minut później odpłynęłam do krainy Morfeusza.
*Następny dzień rano*
Obudziłam się przed 7. A dokładniej o 6:54. Poleżałam jeszcze chwilę w łóżku i postanowiłam wstać. Spojrzałam za okno. Słońce mocno świeciło. Spojrzałam przez okno i na termometr. Było bardzo ciepło. Poszłam do garderoby i wybrałam to. Weszłam do łazienki, otworzyłam okno i odsłoniłam zasłony. Przemyłam twarz i zaczęłam szorować zęby. Gdy skończyłam zrobiłam takiego koka. Zrobiłam lekki makijaż i wyszłam z łazienki. Zaścieliłam łóżko i otworzyłam okno. Wzięłam plecak po czym zeszłam na dół. Oliv, mama i tata siedzieli przy stole i spożywali śniadanie. Usiadłam obok Oliv. Zjadłam kanapki i wypiłam herbatę po czym wstałam z krzesła.
- Mamo możemy już jechać?- zapytałam.
- Tak już idę po torebkę.- odpowiedziała po czym poszła do swojej sypialni.
Ubrałam buty i czekałam na mamę przed domem. Po chwili przyszła i otworzyła auto.
Wsiadłysmy i zapięłyśmy pasy. Wsadziła kluczyk do stacyjki i ruszyła.
*10 minut później*
Mama wysadziła mnie pod szkołą i pojechała. Przy wejściu stała dziewczyna, której nie widziałam wczoraj w szkole. Stała z chłopakami z naszej klasy. Pomyślałam, że też jest z naszej klasy.
- Cześć Acacia!- powiedzieli koledzy
- Hej- odpowiedziałam im.
Weszłam do szkoły i poszłam pod sale "69". Emily i inni już siedzieli pod klasą.
- Hej- powiedziałam im.
-Siemka!!- miło odpowiedzieli.
Zadzwonił dzwonek. Stanęliśmy pod klasą. Chwilę po przyszła pani Miller. Zobaczyłam tą dziewczynę, którą spotkałam przed szkołą. Weszliśmy do klasy i szłam w strone naszej ławki. Wyjęłam zeszyt i długopis po czym usiadłam na krześle. Nauczycielka poprosiła ją żeby poszła po dziennik do pokoju nauczycielskiego.
- Emily, jak ma na imię ta dziewczyna?- zapytałam
- Która?- zapytała
- Ta co poszła po dziennik.- powiedziałam
- Taylor.. - powiedziała ze skwaszoną miną
- Fajna jest?- zapytałam
- Oszalałaś? Ona jest okropna! zazdrości każdemu itp.
- Mam na nią uważać?- zapytałam
- Taak! trzymaj sie od niej z daleka lepiej- powiedziała.
- Ok.- odpowiedziałam.
Po 35 minutach lekcja się skończyła. Wyszłyśmy z klasy i poszłyśmy do naszych szafek. Otworzyłam szafkę kluczem . Gdy wyjmowałam książki poczułam szarpnięcie. Książki spadły na ziemię. Odwróciłam się zobaczyć kto to zrobił. Zobaczyłam Taylor.
- Może byś uważała?- powiedziałam. Widziałam jak Emily pokazuje dziwne miny, które miały znaczyć żebym z nią nie zadzierała. Ale olałam ją. Nie chciałam dać jej się tak traktować.
- Hahaha brzydalko.- powiedziała i poszła dalej.
Westchnęłam i podniosłam książki z podłogi. Spojrzałam na plan lekcji i zamknęłam szafkę. Teraz miałam lekcje angielskiego. Lubiłam je. Gdy doszłam do sali zabrzmiał dzwonek. Koło mnie stanął najładniejszy chłopak w całej szkole i zapytał się mnie czy z nim usiąde. Oczywiście zgodziłam się. Miał na imie Nick. Piękny, wysoki blondyn i dużych brązowych oczach. Usiedliśmy w środkowym rzędzie w przedostatniej ławce. Chłopak ciągle się na mnie patrzył. Widziałam jak Taylor na nas zerkała. Nick to był jej chłopak. Była zazdrosna. Nauczyciel sprawdzał nasze kartkówki a my robiliśmy zadania z podręcznika.
-Najlepszą ocenę dostaje Acacia.- powiedział nauczyciel.
Uśmiechnęłam się sama do siebie i podeszłam do biurka. Na kartce dostrzegłam 5 napisaną czerwonym długopisem.
- Kujon.- powiedziała Tay.
- Ja kujon? Chociaż osiągnę coś w życiu nie tak jak ty. - powiedziałam i sztucznie się do niej uśmiechnęłam. Usiadłam do ławki. Nick mi pogratulował. Zresztą sam miał dobrą ocenę. Dostał 5-.
Chwilę później zadzwonił dzwonek i wyszłam z sali. Poszłam do swojej szafki schować książki, które nie były mi potrzebne. To była moja ostatnia lekcja więc teraz do domu. Wyszłam przed szkołę gdzie stała Emily z jakimś chłopakiem.
- Wracamy razem?- zapytałam.
- Acacia, przepraszam ale idę do mojego chłopaka.- powiedziała.
-A no spoko.- powiedziałam.
- Poznajcie się. Acacia to jest Dick, Dick to jest Acacia- powiedziała Emily.
- Acacia, miło mi- powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- Dick, mi również jest miło. - powiedział.
Emily wraz ze swoim chłopakiem poszła w przeciwną stronę. Poszłam przed siebie do domu..
CIĄG DALSZY NASTĄPI :)) KOMENTUJCIE PROSZĘ! <3 I OBSERWUJCIE. TO DAJE MI SIŁĘ DO DALSZEGO PISANIA.
4 komentarze:
Świetny <3
Czekam na nexta :) x
Genialnie!!!
Już nie umiem się doczekać następnego <333
Świetny, a tą Tay bym zabiła na miejscu <3
Genialne <3!!
Prześlij komentarz