*Oczami Acaci*
Po raz trzeci w tym roku zmieniamy miejsce zamieszkania. Męczą mnie i denerwuję te ciągłe przeprowadzki. Ale z powodu awansu taty i nowej pracy mamy była taka potrzeba. Dojechaliśmy na miejsce i moim oczom ukazał się piękny duży dom. Wyglądał prawie jak willa. Nawet można było go nazwać willą. W Polsce mieszkaliśmy w niewielkim i przytulnym domku. Nie wiedziałam skąd rodzice mieli tyle pieniędzy na kupno takiego domu. Tato otworzył bagażnik i uśmiechnął się do mamy. Cieszę się, że mam takich wspaniałych rodziców. Wzięłam swoją torbę podręczną i ruszyłam z mamą, tatą i Oliv w stronę drzwi. Mama przekręciła klucz i otworzyła drzwi. Weszłam do środku i położyłam torbę na bok. W środku było jeszcze piękniej niż na zewnątrz. Spojrzałam na rodziców, którzy stali wtuleni w siebie i patrzyli na mnie i na Oliv.
- No dziewczyny zmykajcie na górę zobaczyć swoje nowe pokoje!- powiedziała mama. Złapałam za ręke Oliv i poszłyśmy na górę po drewnianych schodach. Weszłam z Oliv najpierw do jej pokoju. Następnie poszłam zajrzeć do mojego pokoju. Byłam bardzo podekscytowana. Miałam swoją łazienkę. Obok łazienki było jeszcze jedno pomieszczenie. Otworzyłam drzwi i co za nimi ujrzałam? Garderobe! Tak, własną
garderobę. Zawsze o niej marzyłam. Po chwili zeszłyśmy razem na dół do rodziców. Rzuciłyśmy im się na szyję. Rodzice siedzieli w dużej kuchni. Rodzice zaproponowali abyśmy zwiedziły resztę domu. Poszłyśmy najpierw do sypialni rodziców. Następnie poszłyśmy do salonu. Zajrzałyśmy także do garderoby rodziców i do łazienki rodziców a raczej naszej wspólnej łazienki.
- Dziewczynki mamy dla was jeszcze jedną niespodziankę.- Powiedział tata.
- Jaką?- zapytała Oliv.
- Chodźcie- odpowiedział tata.
Poszłyśmy za rodzicami i ujrzałyśmy wielki basen! Oliv skakała z radości i krzyczała, że nareszcie nauczy się pływać. Tuż za basenem stała altanka obrośnięta roślinami. Byłyśmy bardzo szczęśliwe, że mamy takich dobrych rodziców. Byłam już zmęczona podróżą i emocjami. Powiedziałam rodzicom, że idę się rozpakować. Gdy weszłam do swojego pokoju rzuciłam się na swoje łóżko. Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi.
- Kochanie, proszę to twoje walizki- powiedział tata.
- Dziękuję.- spojrzałam na tate i uśmiechnęłam się.
Gdy tato wyszedł zaczęłam się rozpakowywać. Po 2 godzinach skończyłam. Była już 20:30 . Zeszłam na dół na kolację. Nie miałam już na nic siły. Po zjedzeniu posiłku udałam się na górę i weszłam do swojej garderoby. i wybrałam tą piżamę. Weszłam do łazienki i się rozebrałam. Weszłam do wanny i zaczęłam się solidnie szorować. Po 20 minutach skończyłam. Wyszłam, położyłam się do łóżka i po chwili zasnęłam.
*Oczami mamy*
Byłam zadowolona z reakcji naszych córek. Razem z mężem zmyłam naczynia po kolacji i poszłam do łazienki. Rozebrałam się i umyłam. Gdy wyszłam zobaczyłam jak mój mąż słodko sobie śpi. Nie chciałam go obudzić ale po długiej podróży powinien iść się przemyć. Szturchnęłam go lekko a on się obudził.
- Kochanie idź się umyj- powiedziałam.
- Jasne, już ide- odpowiedział i poszedł.
*Następny dzień rano*
*Oczami Acaci*
Obudziły mnie promienie słoneczne wlatujące do mojego pokoju przez odsłonięte słońce. Słońce świeciło mi prosto w oczy. Podniosłam się do pozycji siedzącej. Przeciągnęłam się i wyszłam z łóżka. Była godzina 10:15.
- Nieźle mi się tu spało. - powiedziałam w myślach.
Dzisiaj moi rodzice idą pierwszy dzień do pracy dlatego muszę zająć się Oliv. Lubie spędzać z nią czas. Pomyślałam, że możemy iść zwiedzić Londyn. Weszłam do garderoby i wzięłam to. Wstąpiłam do łazienki, ubrałam się, zrobiłam lekki make-up i uczesałam włosy. Zaścieliłam łóżko i zeszłam na dół. Rodziców już nie było. Na stole leżała karteczka na której było napisane: W lodówce macie obiad. Możecie iść zwiedzić Londyn. Napisz sms'em jakie macie plany. Mama. Poszłam do salonu zobaczyć czy jest tam Oliv lecz jej tam nie było. Więc poszłam na górę do jej pokoju. Z grzeczności zapukałam i usłyszałam miłe "prosze"
Powiedziałam Oliv, że idę zjeść śniadanie i, że możemy wybrać się na zwiedzanie Londynu.. Ucieszyła się i zaczęła sprzątać swoją zabawę. Zeszłam do kuchni i zrobiłam sobie herbate i kanapki. Gdy wypiłam herbatę i zjadłam kanapki byłam gotowa. Pobiegłam jeszcze do pokoju po torebkę i telefon i zeszłam na dół. Nałożyłam buty i Oliv zrobiła to samo. Wyszłyśmy przed dom i zakluczyłam go.
Chcesz wiedzieć co będzie dalej? Skomentuj :) Chcę wiedzieć, że dla kogoś piszę :D
1 komentarz:
GENIALNY :*
Prześlij komentarz